Hejka!
Czy miewacie czasem takie okresy w swoim życiu, kiedy to wpadacie w istny szał tworzenia i nie możecie przestać? Jeżeli tak, to spodoba się wam ten wpis, bowiem pragnę zaprezentować w nim kilka moich "dzieł", nad którymi pracowałam w ostatnim czasie. Zapraszam!
Kilka tygodni temu zabrałam się za kolorowanki dla dorosłych. Efekty mojej pracy bardzo mnie zadowoliły, więc postanowiłam powiesić te kolorowanki na ścianie w moim pokoju. Nad tą pierwszą męczyłam się wyjątkowo długo, dlatego jestem z niej szczególnie dumna.
Jakiś czas po kolorowankach, zaczęłam pracować nad albumem ze zdjęciami. W pierwotnym zamyśle miał on przypominać akta niczym z czasów PRL. Nie wiedziałam jednak, skąd mam wziąć takie stare, pożółkłe kartki, więc postanowiłam wykonać je sama. Zrobiłam mocną kawę rozpuszczalną (3 łyżeczki kawy, pół kubka gorącej wody) i następnie rozprowadziłam ją na obu stronach zwyczajnej kartki A4. Efekt jest zachwycający! Nie dość, że kartki wyglądają retro, to jeszcze cudnie pachną kawą! Pomysł ten znalazłam w jednym z filmików "5 sposobów na". Tutaj znajdziecie ten filmik.
Album jest jeszcze w trakcie tworzenia. Mogę wam jedynie zdradzić, że opisy do zdjęć wykonuję na starej maszynie pisania mojej mamy. Autentyczność przede wszystkim!
Odrobina białej farby plakatowej, czerwonej wstążki w kropki oraz uroczych serduszek i piękne pudełko na kolczyki gotowe! Dzięki takiemu pudełku zawsze widać, czy nie brakuje mi jakiejś pary oraz służy mi za dekorację pokoju. Samą koncepcję takiego pudełka podpatrzyłam od mojej koleżanki Karoliny, jednakże pomysł na dekorację jest w 100% mój.
PS Dopiero po zrobieniu zdjęcia zorientowałam się, że zapomniałam włożyć jedną parę kolczyków XD
Miałam dosyć nudnych, brązowych ramek na zdjęcia, więc postanowiłam je przemalować na biało (jak się okazuje, udało mi się to zrobić zwyczajną plakatówką). Dodałam także zdjęcia w stylu retro i takimi pięknymi ramkami w stylu vintage ozdobiłam swój pokój.
Te materiałowe serduszka są owocami mojej dzisiejszej pracy. Podobne kupiłam jakiś czas temu w sklepie i postanowiłam sama spróbować je wykonać. Jak się okazało, było to całkiem przyjemne doświadczenie. Do zrobienia tych dwóch wykorzystałam moje stare jeansy (przez cały czas leżały na dnie szafy; w końcu się na coś przydały) oraz materiał znaleziony na strychu. Wypchałam je watą oraz wszyłam w nie wstążeczki. W najbliższym czasie spróbuję zrobić ich więcej.
Ile tam kwiatów!
Czy wy także zajmowaliście się ostatnio plastycznymi rzeczami? Jeżeli tak, chętnie pooglądam zdjęcia z waszymi pracami. Może mnie zainspirujecie do czegoś nowego?
See you
Kamila





















