15 sierpnia 2015

Muzułmanie polują na Polki?! (+różności)

Witam!
   Ten temat nie pasuje zbytnio do mojego bloga, jednak uważam, iż jest on warty uwagi.
   Drogie dziewczęta, czy nie zaprosił was kiedyś jakiś muzułmanin do przyjaciół na Facebooku? Mnie tak i to nie był pojedynczy przypadek. 
   Jakiś czas temu dostałam powiadomienie, że ktoś zaprosił mnie do znajomych. Był to jakiś facet o takim samym nazwisku jak ja. Pierwsze co przyszło mi do głowy "O! Może ktoś z rodziny?". Po chwili jednak zauważyłam jego imię, a brzmiało ono Fedi. Zdałam sobie sprawę, iż w Polsce raczej nie daje się takich powalonych imion dzieciom. Nieco zdziwił mnie też brak wspólnych znajomych. 
   Postanowiłam, iż zanim dodam go do znajomych obczaję sobie jego profil. Okazało się że koleś mieszka w Rzymie, ma ponad 20 lat i jest muzułmaninem... OK... 

   Moja reakcja wyglądała dokładnie tak- 


Jak on do cholery mnie znalazł?!

   Na zdjęciu w tle miał coś napisane o islamie i koranie. Czy jest to religia miłości, tak jak mówią, czy nie, wolę się na ten temat nie wypowiadać. Powiem tylko, że to jak traktuje się kobiety w niektórych krajach muzułańskich, przechodzi wszelkie moje pojęcie..
   Podobna sytuacja spotkała moją koleżankę. Jakiś koleś z Kazachstanu pisał do niej, że jest piękna i takie tam! Nie wiem na co liczą tacy faceci ale jest to dla mnie niepokojące. Może wśród obcokrajowców krąży taki pogląd, że Polki są dobrymi kandydatkami na żony czy co? No co? Kiedy było u nas Euro w 2012, to podobno niemal każdy obcokrajowiec zapytany o to, co podoba mu się w Polsce, zachwycał się tutejszymi kobietami.


   Tak już odchodząc od tematu muzułmanów, czy któraś z was również została zaproszona do znajomych przez jakiegoś nieznanego chłopaka i kiedy ledwo zaczęliście rozmowę, on zapytał "Ej, zostaniesz moją dziewczyną?". Spotkało mnie coś takiego pół roku temu. Bardzo grzecznie i delikatnie odmówiłam temu chłopakowi. Nic mi nie odpowiedział. Po paru minutach zobaczyłam, że już zdążył usunąć mnie ze znajomych...
   Być może, jeżeli swego czasu lubiłyście grać w gry MMORPG, już miałyście z takimi typkami do czynienia. Kiedy w gimnazjum grałam w grę Wizard 101, jakiś koleś zaczął prosić (czy może raczej błagać) abym została jego dziewczyną. Nawet wysłał mi linka do swojego facebooka. Co siedzi takim ludziom w głowach?
   
   Wracając do tego dwudziestoletniego muzułmanina, nie przyjęłam jego zaproszenia. Nic do mnie nie napisał (co mnie bardzo cieszy) i praktycznie chyba o mnie zapomniał. 

   Zmieniamy temat! 

   Od pewnego czasu pracuję nad opowiadaniem pt." Jeżeli tylko uda mi się przeżyć". Akcja toczy się podczas trzeciej wojny światowej. Historia jest przedstawiona w formie kartek z dziennika pewnego szesnastoletniego chłopaka. Opowiada on o wydarzeniach poprzedzających wybuch wojny oraz o trudnej codzienności, kiedy to dostęp do podstawowych rzeczy takich jak woda prąd i gaz, jest w znacznej mierze ograniczony. 
   Na razie nie zamierzam publikować tego opowiadania na blogu. Chciałabym wziąć udział w jednym z konkursów literackich a praca którą wyślę, nie może być nigdzie publikowana. 
   Przepraszam za tak krótki wpis. W przyszłym tygodniu szykujcie się na recenzję filmu pt. Wilcze dzieci". 


   Jeżeli byłyście w podobnych sytuacjach co ja (wy, wasze koleżanki czy może nawet koledzy) napiszcie! Chętnie poczytam!

See you
Kamila
UDOSTĘPNIJ TEN POST

15 komentarzy :

  1. Wilcze dzieci? Nie mogę się doczekać!
    Powodzenia w konkursie ;)

    A jeśli chodzi o muzułmanów... Masakra, mnie też to spotyka. Nigdy nie akceptuję, chociaż moje koleżanki mają nawet 200 takich Arabów w znajomych! Szaleństwo. Ostatnio zorientowałam się, że mają moje konto przez link na Instagramie (Insta założyłam jakiś miesiąc temu, więc wcześniejsi muzułmanie nie wiem, jak mnie wyczaili). Jeden na przykład komentował moje zdjęcia na Insta w ten sposób: "Perfect", "I have sent a request on Facebook <3", "In a word, I would say you are beautiful!". Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!
    A z naszymi polskimi chłopaczkami też tak bywa. Zaprosi Cię jakiś do znajomych, napisze, jaka to cudowna nie jesteś i że piękna i, czy nie chcesz "z nim chodzić". Kurde, po bułki?!

    Zapraszam, za kilka minut nowa recenzja! ;)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po bułki XD Jesteś genialna dziewczyno!

      Usuń
  2. O tak, miałam w swoim życiu podobne sytuacje. :D
    Rozwala mnie dosłownie, jak zaprasza mnie do znajomych jakiś Arab o imieniu na pińset sylab. :D Zawsze odrzucam takie zaproszenia, ale pytanie: jak on mnie znalazł? Czemu mnie zaprosił? No cóż... Może lepiej nie wiedzieć. Bywa też tak, że zaprasza mnie zupełnie obcy chłopak z Polski, powiedzmy z Gdańska, a ja mieszkam w małopolsce. Nigdy go nie spotkałam, a jego pierwsze pytanie: "Ale super wyglądasz. Chcesz ze mną chodzić?" Litości... :D
    Czekam na recenzję i powodzenia w konkursie! <33
    Buziaki,
    Jo H.
    http://swiat-zwariowaneej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy czegoś podobnego.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy Blog :* Pozdrawiam i Zapraszam :) http://macreateart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Taak, ja całkiem niedawno dostałam zaproszenie od jakiegoś mułzumanina na fb. Nie przyjęłam, ale wysłałam do niego wiadomość, po angielsku, kim jesteś? Nie doczekałam się odpowiedzi. Co do tych nachalnych pytań "Czy zostaniesz moją dziewczyną?", nie jest to domena tylko obcokrajowców. Ostatnio dostaję mnóstwo tego typu wiadomości na gg, od naszych rodzimych Polaków (co ciekawe, prawie zawsze są oni po zawodówce/uczą się w zawodówce i nie czytają książek). Lubię się podroczyć z tymi ludźmi. :p Tak, wiem, okrutna ze mnie łamaczka serc przez gg. :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Do mnie na facebooku przyczepia się ostatnio całkiem sporo turków... pewnie też muzułmanów. Ale mieć chłopaka kebaba? nieeeee, Wszyscy pewnie uważają polki za piękności i koniecznie muszą mieć jakąś za żonę, albo jest to odmiana współczesnego terroryzmu, gdzieś o tym czytałam - napastują ludzi przez portale społecznościowe itp.
    ściskam ;)
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie takie sytuacje nie spotykają. I bardzo się z tego cieszę! Do obcokrajowców nic nie mam, jednak wszystko ma swoje granice. Tak samo z ,,naszymi" panami.
    Uwielbiam film ,,Wilcze Dzieci". Jeden z pierwszych filmów, który odkryłam oglądając anime. Oglądałam go już chyba z pięć razy i wkrótce znów mam zamiar to zrobić... Ok, narobiłaś mi ochoty- obejrzę go jeszcze dziś ^^
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie taka sytuacja spotkała niestety nie tylko w wirtualnym świecie, bo zgodziłam się iść na podwójną randkę z koleżanką, która zakochała się w panu z Turcji, nie będę obrażać, bo on okazał się w porządku, do dziś są razem, już prawie rok, natomiast jego kolega... po tygodniu wyznał mi miłość i chciał ze mną być. ugh! uważajcie, dziewczyny!
    http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdałam sobie sprawę, iż w Polsce raczej nie daje się takich powalonych imion dzieciom. - hahahahah, jebuam. :P
    Rany, jak użytkowałam fejsbuka i lajkowałam strony o Justinie Bieberze i innych osobach które lubię, kilka minut potem zaprosił mnie jakiś islam "Justin Bieber" haha :D Przyjęłam, ten mi pisze jakieś "piękna jesteś" w hindi, a ja takie jedno wielkie wtf i wylożka :D ;P
    Boże, ten pies rozjumał system :D
    Może Ci islami są.. zdesperowani? Może muszą iść z kuzynką na bal maturalny? :D
    Jestem ciekawa opowiadania :)
    Pozdrawiam i zapraszam na LBA :)
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś spotkała mnie podobna sytuacja na GG, i nawet na asku! Chyba mają mega depreche, że chcą kogoś szukać przez neta, a Turki nie są źli, moja sis z nimi w kebabie pracowała 😂

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam taką sytuację raz, nieprzyjemne to to, wbrew pozorom, było :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie na szczęście nic takiego nie spotyka. A nawet jeśli ktośtam nieznany do mnie pisze na GG to biorę go na przetrzymanie. Innymi słowy nic nie odpisuję. Na FB raz jakiś kompletnie nieznany mi gość, z którym nie mam żadnych wspólnych znajomych, wysłał mi zaproszenie do tego właśnie grona. Przejrzałam jego profil. Nic podejrzanego. Dodała i nawet słowem do mnie nie napisał... Chyba jestem za brzydka XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog :)
    Obserwuje i liczę na to, że tobie również spodoba się mój blog i zrobisz to samo :)
    maarzycieelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Poznałam kiedyś dziewczynę, która wyjechała do kraju muzułmańskiego, do Afryki, ponieważ jej narzeczony ("zwyczajny" Polak, by nie było) dostał tam pracę. Z tego, co mi mówiła, muzułmanie, przynajmniej w "jej" kraju (który jakoś bardzo... restrykcyjny nie jest) bardzo cenią europejskie kobiety, szczególnie polskie. Chodzi o to, że muzułmanki są bardzo wymagające względem mężów - każą podpisywać umowy odnośnie majątków, często chcą przede wszystkim kasy. A taka Polka? Chce ciepła, chce bliskości i tego dzikiego temperamentu, a w zamian okaże się pracowitością. Idealna partia ;P
    Moja koleżanka kiedyś "chodziła" z chłopakiem pochodzącym z Indii - w życiu go nie widziała na żywo, gadali przez Skypa. Ale parą byli!
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.