Moje ulubione żeńskie postaci z anime

Hejka!
   Przepraszam was za tak długą ciszę z mojej strony. Cały ostatni miesiąc poświęciłam maturze, dlatego nie miałam nawet energii by sprawdzić, co się dzieje w blogosferze. Wszystkie pisemne egzaminy mam już za sobą, pozostały mi jedynie te ustne. 
   Pragnę kontynuować dziś mój ostatni WPIS i przedstawić wam listę moich ulubionych żeńskich postaci z anime. Zapraszam! 

Makoto Kino/Sailor Jupiter
"Sailor Moon"


   Gdy byłam w pierwszej klasie gimnazjum i namiętnie oglądałam "Sailor Moon" na TV4, często marzyłam o tym, by któregoś dnia stać się tak silną jak Sailor Jupiter. Ta "siła" może mieć tutaj wiele znaczeń. Pierwszym z nich jest to, iż Makoto była bardzo sprawna fizycznie, a drugim, że potrafiła samodzielnie poradzić sobie z każdym problemem. Ponadto, bardzo lubiłam jej moc władania piorunami, była naprawdę efektowna (jednakże to Burning Mandala Sailor Mars jest moim ulubionym atakiem). 

Shuuko Murao
"Ao Haru Ride"


   Początkowo nie zwróciłam na Shuuko większej uwagi, ponieważ była ona bardzo wycofana, cicha i niezbyt sympatyczna dla osób ze swojego otoczenia. Po tym, jak zaprzyjaźniła się z główną bohaterką i pokazała swoją wrażliwszą stronę, poczułam do niej mnóstwo sympatii. Zaczęłam rozumieć jej problemy związane z przystosowaniem się do nowego otoczenia i bardzo przeżywałam jej sprawy sercowe, Swoją drogą, jej wątek miłosny wydawał mi się o wiele ciekawszy od tego głównego. SPOILER Shuuko zakochała się w swoim nauczycielu z liceum. KONIEC SPOILERU

Najayra
"Hanasakeru Seishounen"


   Bardzo enigmatyczna i zagmatwana osobowość. Z jednej strony Najayra jest zimną i wyrachowaną egoistką, a z drugiej gdy kogoś kocha, potrafi mu poświęcić całą swoją uwagę i energię. Szczerze mówiąc, sama nie wiem, co mam o niej sądzić; do samego końca anime nie potrafiłam stwierdzić, czy stoi ona całkowicie po stronie zła, czy w rzeczywistości jest pozytywną bohaterką. Chyba właśnie to, że nie jest tak jednoznacznie określona sprawia, że bardzo polubiłam jej postać. 

Sachiko Fujinuma
"Boku Dake ga Inai Machi"


   Jedną z moich ulubionych cech w bohaterach jest przenikliwość. To właśnie nią odznacza się Sachiko, matka głównego bohatera "Boku Dake ga Inai Machi". Zawsze zadziwiała mnie jej spostrzegawczość i szybkie łączenie ze sobą faktów. Zaimponowała mi również jej ogromna miłość, jaką darzyła syna, a także to, jak gorąco go wspierała. Gdy ten postanowił pomóc dręczonej przez matkę Kayo, Sachiko bardzo zaangażowała się w tę sprawę. 

Azusa Murasaka
"Orange"


   Uwielbiam Azusę za jej cięty humor. Sceny, w których drażni się ze swoim przyjacielem - Higatą - zawsze poprawiają mi humor. Swoją drogą, Azusa posiada moim zdaniem najbardziej charyzmatyczną osobowość ze wszystkich bohaterów "Orange": jest ironiczna i nieco złośliwa, ale przy tym ma w sobie dużo ciepła i nigdy nie zapomina o najbliższych. 

Suu
"Shugo Chara"


   Jedna z najbardziej uroczych postaci jaką znam! Suu jest trzecią charą (chara to coś w rodzaju duszka opiekuńczego, który rodzi się z naszych marzeń) głównej bohaterki - Amu - i zarówno swoim wyglądem jak i zachowaniem odzwierciedla to, kim chciałaby być jej pani. Suu posiada prostą i łatwą do rozszyfrowania osobowość- jest typem idealnej gospodyni, która nigdy nie odmówi niczego swoim gościom i jednym z jej głównych celów w życiu, jest niesienie pomocy innym. Wydaje mi się, że gdybym miała mieć swoją własną charę, to byłaby ona bardzo podobna do Suu. 

Maka Albarn
"Soul Eater"


   Maka jest dla mnie idealnym przykładem tego, jak powinny prezentować się bohaterki anime z gatunku shounen. Odwaga, waleczność oraz spryt są tym, co powinno je wyróżniać na tle innych, tak jak w przypadku Maki. Podoba mi się zdjęcie, które wybrałam do tego opisu. Ukazuje dokładnie to, o czym wcześniej pisałam: waleczna i odważna. 

Lain Iwakura
"Serial Experiments Lain"


   Lain to tajemnicza i zamknięta w sobie dziewczyna. Realna rzeczywistość jest dla niej niczym sen, dlatego dopiero w sieci potrafi odnaleźć spokój i korzystać z życia. Nierozumiana i nieakceptowana przez otoczenie, zatraca się w wirtualnym świecie jeszcze bardziej i dzieje się to do momentu, aż nie zleje się on całkowicie z tym realnym. 
   Już w kilku innych wpisach dotyczących anime podkreślałam, iż Lain jest jedną z moich najukochańszych bohaterek. Dzieje się to głównie z powodu, iż jej charakter wciąż pozostaje dla mnie nie lada zagadką. Jaka ona była naprawdę? Która z jej osobowości - realna czy wirtualna - była tą prawdziwą? Aż mam ochotę sięgnąć po to anime kolejny raz.

Youko Nakajima
"Juuni Kokki"


   Dynamika i rozwój są czymś, co uwielbiam w tej postaci. Niespodziewane wydarzenia, do jakich doszło w życiu Youko zmusiły dziewczynę do tego, aby dogłębnie przemyślała swoje postępowanie  i dokonała decyzji, w jakim kierunku powinna podążać. Jej wybory nie zawsze okazują się trafne, ale dzięki stopniowemu pokonywaniu swoich słabości, Youko przeobraża się z cichej i nieśmiałej uczennicy w rozważną, waleczną kobietę. 
   Moim zdaniem, historia życia Youko może zainspirować tych, którzy nie mają wiary we własne możliwości i boją się ryzykować. Mimo, iż jest ona tylko fikcyjną postacią, a jej historia nie mogłaby mieć miejsca w rzeczywistości, jej postawa dała mi dużo do myślenia i bardzo zachęciła mnie do pracy nad moim własnym charakterem. Uważam, że warto poświęcić temu anime więcej uwagi.

Bishamon
"Noragami"


   Postanowiłam umieścić Bishamon na szczycie dzisiejszej listy, ponieważ jest to bohaterka, z którą najbardziej się utożsamiam. Nie jestem może tak odważna i silna jak ona, ale mnie również czasami bardzo trudno przed czymś powstrzymać i niełatwo przychodzi mi zapomnienie cudzych win. Gdy popełnię jakiś błąd, staram się - podobnie jak Bishamon - do niego przyznać i go naprawić. 
   Z dzisiejszego i poprzedniego wpisu wynika, iż Kazuma i Bishamon są parą moich ulubionych bohaterów z anime. Co najlepsze, oboje są bohaterami tej samej serii i są w niej partnerami w walce i przyjaciółmi. Jako parę również bardzo ich lubię, jednakże czuję pewien niedosyt. SPOILER Tak jak pisałam ostatnio, bardzo gorąco liczę na to, iż kiedyś wyniknie z ich znajomości coś więcej. Oni naprawdę idealnie do siebie pasują! KONIEC SPOILERU


Bardzo melancholijny i uroczy ten obrazek <3

   Z dumą oświadczam, iż mój blog kończy dzisiaj równe dwa lata! Jestem naprawdę szczęśliwa, że prowadzę go już tak długo. Przez ten czas przeżył on mnóstwo wzlotów i upadków, ale mimo wszystko nadal on istnieje i mogę się dzięki niemu rozwijać. 
   Muszę Wam przyznać, że ten blog stał się naprawdę istotną częścią mojego życia. Dzięki niemu mogę popracować nad moimi umiejętnościami związanymi z pisaniem (widzę dosyć sporą różnicę pomiędzy pierwszymi a ostatnimi postami), dzielić się z Wami różnymi ciekawymi rzeczami i dowiadywać się czegoś od Was. Udało mi się poznać mnóstwo ciekawych osób i blogów oraz zdobyć grono zaufanych czytelników. W tym miejscu chciałabym przeprosić ich za to, że tak późno odpowiadam na ich komentarze. Postaram się w przyszłości robić to sprawniej. 
   Tegoroczny egzamin maturalny trochę utrudnił mi regularne pisanie, ale planuję nadrobić chociaż część zaległości przez nadchodzące wakacje. Mam w planach zrobić wpis z różnymi plastycznymi rzeczami (czyli kontynuacja zeszłorocznego "Szału tworzenia"), kilka recenzji i coś książkowego (na razie to tajemnica :D). 
   Dziękuję wszystkim za odwiedzanie mojego bloga! Mam nadzieję, że znaleźliście tutaj coś, co was zaciekawiło, co później oglądnęliście lub przeczytaliście. Nawet jeżeli ta strona nie ma stricte określonej tematyki (jest to bardziej zlepek moich zainteresowań) to cieszę się, że taki mały zakątek Internetu istnieje i w każdej chwili można do niego zaglądnąć. 

See you
Kamila

PS Myślałam nad zrobieniem osobnej zakładki u góry, gdzie znajdowałyby się linki do polecanych przeze mnie gier point and click (tych internetowych). Co o tym sądzicie? 

Moje ulubione męskie postaci z anime

Hejka!
   W niemal każdym z obejrzanych przeze mnie anime natknęłam się na postaci, które z różnych względów zwróciły moją uwagę. W dzisiejszym wpisie, chciałabym skupić się na ich męskiej części i wymienić tych, którzy najbardziej zapadli mi w pamięć oraz wywarli na mnie jak najlepsze wrażenie. Zapraszam!

Mello
"Death Note"


   Mello to szalony i nieokiełznany geniusz. Zawsze żałowałam, że spychano go na drugi plan i nie doceniano w pełni jego umiejętności. Momentami nie koniecznie popierałam jego brawurowe i niebezpieczne metody, jakimi chciał dojść do do złapania Kiry, ale i tak po cichu mu kibicowałam. 

Yoshiki
"Corpse Party: Tortured Souls"


   Brakuje mi tak dobrze wykreowanych postaci jak n.p. Yoshiki. Nie jest on idealny, co jest świetnie zobrazowane poprzez jego zachowanie, kiedy znajduje się w nawiedzonej szkole. Momentami dawał się za bardzo ponieść emocjom oraz tracił wiarę w siebie, ale na jego miejscu zapewne większość z nas zachowałaby się podobnie.  Do tego, pomimo, iż często z trudem potrafił przełamać swój strach, uparcie starał się ocalić swoją najbliższą przyjaciółkę - Ayumi - przed śmiercią. SPOILER Uwielbiam jego wątek romantyczny z Ayumi. On się przy niej tak słodko zawstydzał <3 KONIEC SPOILERU

Touma
"Ao Haru Ride"


   Touma posiada bardzo ciepły i przyjazny charakter. Cenię w nim jego szczerość, naturalność oraz odwagę. W niektórych momentach, Touma wydawał się być nieco zaborczy i zazdrosny, ale na tle jego całokształtu, te wady nie mają moim zdaniem większego znaczenia. SPOILER Żałuję, że Touma został odrzucony przez główną bohaterkę. Co prawda lubię główną parę, ale i tak bardzo mi go szkoda. Oby autorka zrobiła kiedyś one-shota, w którym Touma wreszcie odnajduje prawdziwą miłość. KONIEC SPOILERU 

Satoru
"Boku dake ga Inai Machi"


   Satoru zaimponował mi swoją odwagą i wytrwałością. Pomimo świadomości, iż morderca jest o krok od niego, nie zamierzał odpuścić i uparcie dążył do ocalenia tych, którzy mieli zostać ofiarami. Mała ciekawostka- pod pewnym względem przypominam Satoru z charakteru, a mianowicie czasami zdarza mi się powiedzieć o kilka słów za dużo. Wydaje mi się, że przez to polubiłam go jeszcze bardziej. 

Riken
"Otome Youkai Zakuro"


   Postać Rikena przewinęła się jakiś czas temu w Babeczkowej wyliczance. Początkowo miałam o nim podobne zdanie, jak jedna z bohaterek- nieco przerażała mnie jego groźna mina oraz ciągłe milczenie. Nie minęło jednak dużo czasu, jak się okazało, że Riken jest w rzeczywistości bardzo spokojnym i serdecznym człowiekiem. Nie ukrywam, lubię ten typ ludzi. Nawet jeżeli czasami trudno mi się z nimi dogadać, bardzo odpowiada mi ich towarzystwo. 

Li Ren oraz Hak
"Hanasakeru Seishounen" i "Akatsuki no Yona"



   Oboje tych bohaterów ma ze sobą bardzo wiele wspólnego, więc postanowiłam zestawić ich obok siebie na dzisiejszej liście. Zarówno Li Ren, jak i Hak posiadają wybitne zdolności jeżeli chodzi o przywództwo, walkę różnymi rodzajami broni oraz obmyślanie strategii. Ponadto, oboje są całkowicie oddani najbliższym im osobom i nie boją się zaryzykować dla nich życia. Można odnieść wrażenie, iż ich charaktery są przesadnie wyidealizowane (sama czasami tak czułam), ale mimo to, mają oni naprawdę ogromny potencjał, który na całe szczęście nie został zmarnowany. No i tak już na marginesie, podczas oglądania wprost nie można oderwać od nich wzroku... 

Fakir
"Princess Tutu"


   Przyznam, że dopiero po pewnym czasie, polubiłam postać Fakira. Na samym początku zachowywał się jak skończony buc; nie mogłam znieść jego aroganckiego zachowania wobec głównej bohaterki. Z czasem jednak, gdy zaczął odsłaniać swoje smutne i wrażliwe oblicze oraz gdy dowiedziałam się prawdy o jego życiu, poczułam do niego ogromną sympatię. SPOILER Fakir posiada chyba jedną z najciekawszych nadnaturalnych mocy. Spisane przez niego słowa stają się prawdą. Z taką mocą może on dosłownie wszystko! KONIEC SPOILERU

Obi
"Akagami no Shirayukihime"


   Obi bije moim zdaniem na głowę postać Zena, który jest głównym bohaterem anime "Akagami no Shirayukihime". Obi jest czarujący, zagadkowy, nadaje on wielu scenom ciekawy charakter oraz jest zdecydowanie najbarwniejszą postacią całej serii. Jego przeszłość nie jest do końca pewna, co dodaje mu jeszcze więcej tajemniczości i uroku. Wyjątkowość Obiego wynika nie tylko z jego niesamowitej sprawności fizycznej i wytrwałości w walce, ale i z jego ironicznego humoru oraz ciętości umysłu. 

Sesshomaru
"InuYasha"


   Jedna z najważniejszych dla mnie postaci. Jego historia pokazuje, że każdy, nawet największy potwór, jest w stanie zmienić się na lepsze. Sesshomaru pełni początkowo funkcję czarnego charakteru w tym anime. Jego głównym celem jest odebranie jego bratu - tytułowemu InuYashy - miecza, który pozwoli mu zwiększyć jego moc. W wyniku pewnych zdarzeń i napotkanych na jego drodze osób, charakter Sesshomaru stopniowo łagodnieje. Wewnętrzna przemiana nie zabiła w nim jednak tego, za co kocham go najbardziej, czyli tajemniczości i tej odrobiny niepokojącego chłodu. 

Kazuma
"Noragami"


   Mój obecny faworyt. Uwielbiam jego charakter pod każdym względem: jest wierny i oddany, przyjacielski, pracowity oraz zawsze znajdzie rozwiązanie, nawet w najbardziej dramatycznej sytuacji. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawi się kolejny sezon "Noragami", gdyż nie mogę się doczekać, aby znowu zobaczyć Kazumę na ekranie. SPOILER Gorąco liczę na to, że on i Bishamon wyznają sobie kiedyś uczucia. Świetnie dogadują się jako przyjaciele i partnerzy w walce, więc nie wątpię, że odnaleźliby wspólny język również jako para. KONIEC SPOILERU


   Czy znacie któregoś z wyżej wymienionych bohaterów? Czy wśród nich znajduje się wasz ulubiony? Czekam na wasze komentarze!

See you
Kamila

PS Jeszcze nigdy, w żadnym wpisie na moim blogu, nie pojawiło się aż tyle spoilerów. Przepraszam, ale po prostu musiałam XD

Wiosenny Tag Książkowy

Hejka!
   W dzisiejszym wpisie chciałabym wykonać Tag, który zrobiła jakiś czas temu u siebie Aoi Akuma. Jego tytuł to "Wiosenny Tag Książkowy". Na moim blogu bardzo rzadko pojawiają się jakiekolwiek Tagi, jednakże ten bardzo zwrócił moją uwagę. Jest to za sprawą faktu, iż wiosna jest moją najulubieńszą ze wszystkich pór roku i chciałabym to zaakcentować w wyraźny sposób. Uznałam też, że mój blog potrzebuje odrobinę więcej urozmaiceń i luźniejszych wpisów. Zapraszam! 

Bocian
Książka, do której co roku wracasz


   Ta książka może i nie jest moją ulubioną, ale niektóre jej fragmenty bardzo zapadły mi w pamięć, więc często do nich powracam. Swoją drogą opowiada ona o podróżach w czasie, więc nie mogło jej zabraknąć w mojej biblioteczce. Dla tych, którzy również pasjonują się tym zagadnieniem, ten tytuł powinien przypaść do gustu. 

Przebiśnieg
Pierwsza książka, którą przeczytałaś tej wiosny



   Nie jestem do końca pewna, czy była to "Granica" czy "Kalamburka", więc postanowiłam podać obydwa te tytuły. Zanim przeczytałam "Granicę", zdążyłam omówić ją w całości na lekcjach polskiego, więc nawet jeżeli pojawiły się w niej jakieś trudne do zrozumienia fragmenty, udało mi się bez trudu przez nie przebrnąć. Jeżeli chodzi o "Kalamburkę", to wspomnę o niej jeszcze w jednym z kolejnych podpunktów.

Marzanna
Książka-rozczarowanie, którą z chęcią byś utopiła


   Jakie to było słabe... Czytając tę książkę miałam wrażenie, jakbym jadła starego, odgrzewanego z minimum dziesięć razy kotleta. W tej książce nie było nic oryginalnego, dlatego zdecydowanie nie sięgnę po kolejne jej części. Opowiem wam może co nieco o fabule. Główna bohaterka (nawet nie pamiętam już, jak miała na imię, a czytałam to dopiero tydzień temu!) od zawsze czuła, że jest inna. Pewnego dnia okazuje się, że jest ona księżniczką... trolli. Ale nie takich trolli, które są brzydkie, śmierdzą i są ogromne jak ogry, o nie! Trolle, spośród których się wywodzi, wyglądają zupełnie jak ludzie i jedyne co je od nich odróżnia, to posiadanie nadnaturalnej mocy. Mam wrażenie, jakbym już kiedyś czytała podobną historię... 
   Muszę w tym miejscu ogromnie pogratulować autorce. Już dawno nie miałam styczności z tak płaskimi postaciami i tak źle wykreowanym wątkiem romantycznym. Serio, prędkość "rozwoju" relacji pomiędzy parą głównych bohaterów była dla mnie wręcz porażająca. 
   
Motyl
Nowo odkryty autor, którego pokochałaś


   Jakiś czas temu zabrałam się za czytanie "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. Jak na razie udało mi się przeczytać cztery spośród wszystkich tomów tego cyklu i muszę przyznać, że bardzo przypadły mi do gustu. Najbardziej podobało mi się "Opium w rosole", a co do wcześniej wspomnianej "Kalamburki" nie mam większych zastrzeżeń. Bardzo podoba mi się styl, jakim pisze pani Musierowicz. Wydaje mi się jednak, że to głównie przez epokę, w jakiej toczy się akcja większości tomów "Jeżycjady"(są to czasy PRL-u), tak chętnie po nie sięgam. 

Krokus
Piękna i wyjątkowa książka
   Ta książka odegrała dosyć sporą rolę w moim życiu. Wiąże się z nią wiele miłych wspomnień i cała masa nostalgii. Do tego, ma ona bardzo ciekawą fabułę oraz uniwersalne przesłanie. Z tego też względu uznałam, że ten tytuł zasługuje na to, aby wspomnieć o nim w dzisiejszym Tagu. 

Zawilec
Książka, którą spotykasz wszędzie



   Do którejkolwiek księgarni nie pójdę, zawsze natknę się na te tytuły. Bardzo często też widzę ich recenzje na przeróżnych blogach. Szczerze mówiąc, nie mam za bardzo ochoty, aby sięgnąć po którąkolwiek z tych książek. Nie mam przez to na myśli, że są one złe. Po prostu nie interesuje mnie ich treść.  

Cudowne skowronki
Osoby, które nominuję do wykonania Tagu


   Tak jak zwykle, nominuję wszystkie te osoby, którym spodobał się ten Tag i które miałby ochotę wykonać go u siebie!


   Jeżeli chodzi o pytania z dzisiejszego Tagu, najbardziej ciekawi mnie, jaki tytuł podalibyście w podpunkcie z marzanną. Piszcie!

See you
Kamila
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka